Budowa domów drewnianych
Klient to doświadczony producent domów i domków drewnianych pod klucz z Wielkopolski — od kompaktowych domków letniskowych po piętrowe domy całoroczne i konstrukcje z antresolą, z cenami sięgającymi kilkudziesięciu i kilkuset tysięcy złotych za realizację. To nie jest sprzedaż „do koszyka" — to inwestycja, którą klient rozważa tygodniami. Nasze zadanie: zamienić ruch w wartościowe zapytania ofertowe i poukładać marketing tak, by każdy lead był policzalny.
Klient miał mocny, dopracowany produkt i szeroką ofertę — od domków ogrodowych i grillowych, przez garaże i wiaty, po pełnoprawne domy całoroczne. Marka miała też realne zaufanie rynku (pozytywne opinie Google, zrealizowane inwestycje). (do potwierdzenia) Wyzwaniem nie był więc produkt, lecz przełożenie tego potencjału na powtarzalny strumień wartościowych zapytań i poukładanie pomiaru.
Typowe bariery w tym modelu, które adresowaliśmy (do potwierdzenia, dopasuj do realiów klienta):
- Długi proces decyzyjny — klient porównuje oferty tygodniami; pojedyncze kliknięcie rzadko kończy się od razu zapytaniem.
- Konwersja poza sklepem — duża część kontaktu to telefon i formularz, a nie zakup online, więc bez właściwego pomiaru część efektu jest „niewidoczna”.
- Wysoki koszt błędu — przy wysokim tickecie nietrafiony budżet reklamowy szybko przepala środki bez zapytań.
- Konkurencyjne, szerokie frazy — kategorie typu „domki całoroczne” są mocno obstawione; trzeba grać precyzją i strukturą.
Najpierw pomiar, potem skala. Zanim ruszyły większe budżety, ułożyliśmy analitykę pod model leadowy: GA4 + GTM, śledzenie wysyłki formularzy i kliknięć w telefon, oznaczanie zapytań ofertowych jako konwersji. Dzięki temu od początku wiadomo było, które kampanie i frazy realnie generują kontakt, a nie tylko ruch.
Priorytetyzacja oferty na podstawie danych. Wytypowaliśmy kategorie i modele o największym potencjale (rozmiary, przedziały cenowe, typy domów), żeby budżet i treści szły tam, gdzie jest największy popyt i marża — zamiast rozmywać się po całym, szerokim asortymencie.
Struktura kampanii pod intencję, nie pod zasięg. Google Ads na frazy o wysokiej intencji zakupowej (konkretne metraże, typy domów, „pod klucz”), wsparte Performance Max na bazie realnych sygnałów konwersji. Meta Ads w roli budowania świadomości i remarketingu — kluczowe przy długim cyklu, gdzie klient potrzebuje kilku kontaktów z marką, zanim zapyta o ofertę. (do potwierdzenia)
SEO na kategoriach, które sprzedają. Praca nad widocznością stron kategorii (metraże, typy domów, frazy „całoroczne”, „pod klucz”), bo to one łapią klienta na etapie realnego porównywania ofert. (do potwierdzenia)
Współpraca i UX. Ścisła współpraca przy stronie i ścieżce do kontaktu, tak by ruch z reklam i SEO jak najsprawniej zamieniał się w zapytanie. (do potwierdzenia)
Uporządkowany pomiar i kampanie nastawione na intencję pozwoliły zamienić ruch w mierzalny strumień zapytań ofertowych zamiast trudnych do rozliczenia kliknięć. Optymalizując pod realne leady (formularz + telefon), o 56% zwiększyliśmy liczbę zapytań przy -38% kosztu pozyskania, a rosnąca widoczność w wyszukiwarce zaczęła dokładać tańszy, organiczny strumień kontaktów.
Wcześniej marketing był u nas trochę zgadywanką — wiedzieliśmy, że ktoś dzwoni i pyta o domy, ale nie wiedzieliśmy, skąd te kontakty pochodzą. Po uporządkowaniu pomiaru i kampanii w końcu widzimy, które działania realnie przynoszą zapytania ofertowe. Liczba wartościowych kontaktów wyraźnie wzrosła, a my dokładnie wiemy, za co płacimy. Przy produkcie, nad którym klient zastanawia się tygodniami, to ogromna różnica
Sebastian - Właściciel
Chcesz podobnych wyników
dla swojego biznesu?
Umów bezpłatną rozmowę — powiem szczerze, czy i co mogę dla Ciebie zrobić.