80+ punktów kontrolnych, konkretna roadmapa naprawcza i ranking priorytetów. Dostajesz dokument, z którym można pracować — sam albo z inną agencją.
Robię audyt także na konta, których nie chcę później prowadzić. Od tego zależy moja reputacja.
Audyt nie kończy się na „macie błędy". Kończy się na tabeli: co naprawić w tygodniu 1, co w miesiącu 1, co odłożyć.
Czy hierarchia odpowiada celom biznesowym. Segmentacja, naming, budżety.
GA4, GTM, enhanced conversions, deduplikacja, refundy.
Match types, kanibalizacja, minus słowa, brand vs. non-brand.
RSA, asset score, jakość kreacji, message match z LP, CRO quick wins.
tROAS / Max Conv. Value / Manual — czy dobrane do etapu konta.
Asset groups, feed, signals, kanibalizacja brandu.
Płacisz raz, dostajesz dokument na własność. Bez umów, bez kontynuacji.
Wystarczy „Read & Analyze". Bez ryzyka, że coś zmienię — i bez Twojego zaufania na słowo.
Bez problemu. Audyt jest dyskretny — nie kontaktuję się z agencją bez Twojej zgody. Wynik dostajesz tylko Ty.
Nie. ~40% klientów audytu nie zostaje na stałe — i tak ma być. To usługa per se, nie funnel sprzedażowy.
Większość rekomendacji jest aktualna 6–9 mies. Po roku Google zwykle zmienia tyle, że warto zrobić odświeżenie (50% ceny).